Twój serwis pieniński
Temat główny

                                   

         Sokolica przegrywa                 


1 16


 



Będzie się działo
ładowanie kalendarza


Klikasz i wiesz


Ankiety
Jak oceniasz decyzję o publikacji nagrania audio z obrad Sesji Rady Gminy Krościenko n.D
Odpowiedź Głosów
Dobrze 71
Źle 5
Nie mam zdania 0
Kulturalny Kapelusz P24
‘Śpieszmy się kochać...’ (z konkursem w tle)


Agnieszka Radwan - Stefańska


Co by nie zapeszyć, a nawet (aż sama przestraszyłam się własnych myśli), nie być posądzoną o zdolności prorocze, czy też jakiekolwiek jasnowidztwo, ale jednak mimo wszystko, tak na wszelki wypadek, w kontekście ostatnich wydarzeń na kierowniczym ‘stolcu’ GCK, parafrazując słowa Księdza-Poety, apeluję do samej siebie i wszystkich Szanownych Czytelników: ‘Śpieszmy się kochać dyrektorów, tak szybko odchodzą...’. Co po nich zostaje? Poeta kontynuował swoją frazę następująco: ‘zostają po nich buty i telefon głuchy’. Ale o tym, co pozostaje po kolejnych dyrektorach będzie już wkrótce. Teraz, żeby nie naruszać dalej spokoju Śp. Poety i nie powoływać się w nieskończoność na Jego, jakże piękne i mądre frazy (nie nadużywać i nie szastać mądrością Autora), zaczerpnę jeszcze tylko raz z wiersza. Autor, ksiądz Jan Twardowski pisze: ‘[..]i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą’. Krościeńskie doświadczenia na niwie kultury, a dokładnie w dziedzinie jej urzędowego kierownictwa, inspirują do drobnej parafrazy tych słów: ci co nie odchodzą, na pewno, zawsze powrócą! Chodzi dokładnie o to (broń Boże nikomu nie odbierając z jego kompetencji, kwalifikacji i doświadczenia na niwie kreowania wydarzeń kulturalnych i zarządzania zasobami kadrowymi w tej dziedzinie), że na dwóch etatowych pracowników GCK, w obecnej chwili każdy z nich może z dumą wpisać w swoim CV: w okresie od...do... – dyrektor (względnie p.o. dyrektora, co na jedno wychodzi). Ten stan rzeczy nie zmienia się nawet wtedy, gdy weźmiemy pod uwagę zatrudnioną również na etacie jeszcze nie tak dawno temu byłą panią dyrektor. Wtedy mamy również stosunek liczbowy 3=3, czyli, 100% etatowców = 100% dyrektorów. Nasuwa się na myśl zatem wspomnienie o pewnej kwalifikacji zawodowej rodem z epoki PRL, czyli o popularnym wówczas zawodzie: dyrektor. Pobrzmiewają też w tym kontekście słowa piosenki country, opowiadającej o sytuacji w pewnym miasteczku na Nowym Kontynencie, w którym ‘na jednego mieszkańca jeden szeryf przypadał’. W naszym przypadku, na Starym Kontynencie, a dokładnie prawie w samym jego sercu, na jednego pracownika jeden dyrektor przypada. Zaczyna się zatem robić coraz bardziej interesująco, niezwyczajnie i całkiem innowacyjnie. A może by tak pozostawić wszystkich pracowników na stanowiskach dyrektorskich równocześnie? Idźmy śmiało jeszcze dalej w tych innowacjach. Niech każdy z nich będzie ‘sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem...’. Byle tylko nie okazało się, jak mawia inny wieszcz z tasiemcowego, telewizyjnego sitcomu, że ‘wszyscy chcą rządzić, a robić, panie, nie ma komu...’ (przepraszam, że zaraz po Mickiewiczowskich słowach cytuję naszego rdzennie polskiego Ferdynanda Kiepskiego; ale czy to nie rodzaj pewnej mądrości na niektóre aspekty współczesnej rzeczywistości, tak skrzeczącej choćby niedaleko nas? Trochę taki znak czau...)

 

A teraz drugi wątek, który jednakże łączy się z poprzednim. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że włodarze gminni wyznaczają znów nowe horyzonty podległej sobie placówce kultury. Jak wieść gminna niesie, dyrekcja GCK oraz podlegli jej pracownicy nie będą już mogli radować swoich oczu widokami z okien zabytkowej plebanii. Zniknie panorama ozdobnej studni (choć, o zgrozo, można by raczej nazwać to miejsce centralnym śmietnikiem gminnym i pijalnią bynajmniej nie wody zeń płynącej), krzewy nie będą już radośnie rozkwitać na wiosnę pod oknami i cieszyć kulturalnych lokatorów kolorami jesieni nieco później; ucichnie zgiełk gminnego życia, a rozkoszna cisza pienińskiego wieczoru będzie jeszcze bardziej dojmującym milczeniem... Centrum dowodzenia gminną kulturą ma bowiem się przenieść w bezokienne mury starego kina. Tego samego kina, o którym była mowa w kwietniowym felietonie Kapelusza. W kinie tym, gdzie od lat ‘nikt już nie gra na pianinie’, a tym bardziej nie słychać charakterystycznego ’brzęczenia’ taśmy filmowej z projektora, ma w nieodległej przyszłości dziać się urzędowo kultura. Oby tylko nie zeszła nam zupełnie do podziemia, bo i takowe są rzekomo do zagospodarowania w tym martwym od długiego czasu przybytku. Choć dość długo wzbraniałam się przed włączeniem do felietonów tak modnych ostatnio we wszystkich środkach społecznej komunikacji konkursów i quizów, to jednak ta perspektywa ‘undergroundowej’ rzeczywistości krościeńskiej kultury zmusiła do takiego posunięcia. Aby więc wziąć udział w naszym portalowym konkursie, nie trzeba słać esemesów, dzwonić i wydawać jakichkolwiek pieniędzy. Wystarczy tylko, włączywszy opcję ‘napisz do autorki’, wskazać drugie takie miejsce, gdziekolwiek by się ono znajdowało, gdzie urzęduje się w dziedzinie kultury, ba, zaprasza tam dzieci i młodzież na różnego rodzaju cykliczne zajęcia, w przestrzeni bez okien. A swoją drogą, jakiż świat wykreować można w takiej przestrzeni, gdzie rzeczywistość nie zagląda przez zdradliwe okno? Autorzy kultowej ‘Seksmisji’ nie pogardziliby z pewnością takim planem... Z niecierpliwością zatem czekam na głosy konkursowe od Szanownych Czytelników. Co do nagrody, będzie o niej mowa w kolejnym odcinku Kulturalnego Kapelusza, co z pewnością wkrótce nastąpi.

 

Napisz do Autorki: kulturalnykapelusz@gmail.com

 

 

Wyszukiwarka
Szukaj w serwisie:
Wyszukiwanie zaawansowane
Newsletter
Dodaj adres e-mail :
ZAPISZ SIĘ
Informacje
Money.pl - Kliknij po więcej
19 maja 2012
Źródło: MeteoGroup

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-05-18
USD 3,4431 +0,69%
EUR 4,3683 +0,44%
CHF 3,6371 +0,44%
GBP 5,4356 +0,03%

Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2012-05-18 18:59)
WIG 37255.68 +0,07%
WIG20 2060.99 +0,19%
mWIG40 2267.37 -0,19%
sWIG80 9196.00 +0,15%