ODCINEK 23
Agnieszka Radwan-Stefańska
I oto wszystko stało się jasne. Jakby na Gwiazdkę, a właściwie tak pomiędzy Mikołajem a Choinkowym Aniołkiem okazało się, jakie wydatki budżetowe pozostają na utrzymaniu Gminnego Centrum Kultury w Krościenku. Na podstawie ostatnich wydarzeń wydaje się, iż instytucja ta powinna nazywać się ‘Fundusz Powierniczy dla Zwaśnionych Stron’ albo ‘Fundusz Rekompensat za Głupie Decyzje Wójta’ lub coś w tym rodzaju. Dlaczego? Oto bowiem opinia publiczna dowiaduje się, iż Gmina z budżetu swojego Centrum Kultury wypłaci byłej Pani Dyrektor rekompensatę w wysokości dwóch pensji za poniesione przez nią straty w wyniku niespodziewanego odwołania ze stanowiska i przedwczesnego zwolnienia. Broń Boże nie polemizuję ze słusznością wyroku, tudzież z roszczeniem byłej Pani Dyrektor, do czego ma oczywiście prawo. Niemniej jednak ta cała sytuacja, od początku była podejrzana, a atmosfera ją otaczająca z każdym dniem gęstniała na tyle, że można było przypuszczać, iż całość zakończy się jednym wielkim nieporozumieniem, a nawet skandalem. I tak się stało. Jak wiadomo, GCK nie ma pieniędzy na realizację żadnych inicjatyw w zakresie edukacji i kultury, do kreowania których jest powołane. A teraz z tego całego dziadostwa będzie trzeba znaleźć jeszcze 6 tysięcy i oddać!!! Tak, właśnie z tego DZIADOSTWA! Bo nie o ubóstwie tu mowa. Niezapomniany ksiądz Józef Tischner powiedział kiedyś, iż sztuką jest umiejętność odróżnienia ubóstwa od dziadostwa. Bo w ubóstwie można zachować godność, mądrość życiową i honor. Można wychodzić z niego ‘z twarzą’. A to, co dzieje się na polu krościeńskiej kultury, czego na koniec roku ukoronowaniem stały się ostatnie wydarzenia, to szczyt bezmyślności, żeby nie powiedzieć głupoty. Dramatycznym w tym wszystkim jest fakt, iż przez cały czas w grę wchodzą pieniądze podatnika. Nieprzemyślane decyzje włodarzy gminy pociągają za sobą zupełnie bezsensowne i niepotrzebne wydatki. Nie dość, że do tej pory nikt nie odpowiedział jeszcze za podejmowanie błędnych decyzji, to w tej chwili konsekwencją dziadowskich działań jest pozbawianie i tak dziadowskiej gminnej kultury ostatniego grosza, żeby zapłacić za czyjąś wcześniejszą bezmyślność. A przecież 6 tysięcy złotych dla niewielkiego Centrum Kultury to często suma wystarczająca na zorganizowanie (bez pomocy gminnych organów ‘alkoholowych’) chociażby Mikołaja dla dzieci, Dnia Babci i Dziadka, Przeglądu kolęd, pastorałek, jasełek (wszak i czas po temu doskonały), powołanie cyklicznego wydarzenia, które pozwoli na jego identyfikację właśnie z Krościenkiem, zakupienie materiałów plastycznych dla dzieci, tudzież opłacenie instruktorów z prawdziwego zdarzenia, którzy systematycznie będą tworzyć grupy do coraz to nowszych zajęć i warsztatów. Ale kto ma o tym pomyśleć…? Komu na tym zależy…?
Mimo wszystko nie czas na smutki. Zbliża się coraz większymi krokami Boże Narodzenie. Święta! Czas nadziei, która i tak w ostatecznym rozrachunku wygrywa z beznadzieją. Czas wiary w dobro, które i tak w końcu zwycięża nad złem. Czas wychodzenia z ciemności ku światłu. Z całego serca życzę wszystkim Czytelnikom Kulturalnego Kapelusza spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. A także wiary w to, że nadchodzący Rok 2012 okaże się pomyślny dla naszych marzeń i zamierzeń!
napisz do autorki:
kulturalnykapelusz@gmail.com
- Ilość komentarzy: 19
- komentarze
- Dodaj Komentarz
- Powrót



