Odcinek 24
Agnieszka Radwan-Stefańska
Pierwszy pełny weekend Nowego Roku przyszło mi niespodziewanie spędzić w Pieninach. Zaczęło się od zaproszenia do wspólnego koncertowania z Kapelą Jaśka Kubika w gościnnej parafii pw. Św. Stanisława BM. w Sromowcach Wyżnych. Ksiądz proboszcz Józef Bednarczyk nie od dziś zainteresowany dobrą muzyką chciał, aby i w jego parafii zabrzmiały piękne góralskie kolędy, utwory organowe na Boże Narodzenie, a parafianie i goście mogli pokolędować wspólnie z artystami. I nie pomylił się ksiądz proboszcz w swoich oczekiwaniach. W sobotę po Święcie Trzech Króli świątynia wypełniła się po brzegi uczestnikami kolędowego spotkania. Ciepła i miła atmosfera zagościła w murach kościoła w Sromowcach. Przy okazji zaistniały także plany na kolejne wspólne działania.
Podobnie sympatycznie i spontanicznie było dzień wcześniej, 6 stycznia, w Sromowcach Niżnych. Pomysł wyjazdu do kościoła położonego u stóp Trzech Koron zrodził się prawie z dnia na dzień. Tam również nie zabrakło chętnych do wspólnego kolędowania.
No i wreszcie Krościenko. Stary kościół i kolejne wspólne kolędy. Było śpiewać i grać dla kogo i z kim. To cieszy. Życzliwe przywitanie przez księdza proboszcza Henryka Homoncika zachęciło do wspólnej kolędowej biesiady. A przy okazji, nieoczekiwane i pierwsze spotkanie z osobą niezwykłą, kobietą pełną klasy, życzliwości, ciepła i wielkiej kultury. Mowa tu o Pani Krystynie z Lizoniów Aleksander. To właśnie dzięki takim osobom można przysłowiowo powiedzieć, iż ‘duch w narodzie nie ginie’, a tradycja trwa. Dla mniej zorientowanych kilka słów wyjaśnienia: ‘Serce Krystyny Aleksander to ogród, w którym jest miejsce dla wytwornej róży i prostej stokrotki. Czuje się w nim dobrze wysmukła malwa i wiotka stokrotka. Lilie, irysy, mieczyki nie kłócą się o pierwszeństwo’. Tak pięknie i poetycko streściła osobowość Pani Krystyny, przez wielu nazywanych ‘Ciocią’, Anna Alicja Smolińska w tomiku wierszy ‘Sercem pisane’, autorstwa naszej Bohaterki. A zbiór wierszy jest doprawdy przepięknie wydany. Wiersze nie tylko zachwycają osobliwością stylu. Tchną pełnią osobowości Autorki i posiadają ciepły, niemal rodzinny koloryt. Okraszone kwietnymi girlandami poetyckie stronice stanowią wspaniały dowód naprawdę wielkiej i autentycznej kultury Pienin. Brawo Pani Krystyno, jest Pani naprawdę wspaniała i wielka! A cóż powiedzieć o Pani domowej galeryjce, w której ikony św. Kingi znalazły przybytek najgodniejszych z godnych.
Zabrakło niestety czasu, żeby obejrzeć Jasełka, przygotowane przez dzieci i młodzież pod opieką Sióstr Służebniczek z Krościenka i przedstawione w strażackiej remizie. Było podobno ciekawie, kolorowo i sympatycznie.
Zabierając do Krakowa w pamięci pienińskie chwile wyjechałam zbudowana. ‘Oddolne’ i spontaniczne inicjatywy, konsekwentnie realizowana pasja pienińskich artystów, są twarzą kultury Regionu. To nic, że nie interesują się tym instytucje, urzędy i osobistości. Poradzimy sobie, bo jest z kim i dla kogo! Dziękuję Ci Kubo, że Twój portal niezawodnie pomaga i uczestniczy w kulturze. Na Ciebie zawsze można liczyć!
napisz do autorki:
kulturalnykapelusz@gmail.com
- Ilość komentarzy: 5
- Dodaj Komentarz
- Powrót



