Twój serwis pieniński
Temat główny

                                   

         Sokolica przegrywa                 


1 16


 



Będzie się działo
ładowanie kalendarza


Klikasz i wiesz


Ankiety
Jak oceniasz decyzję o publikacji nagrania audio z obrad Sesji Rady Gminy Krościenko n.D
Odpowiedź Głosów
Dobrze 71
Źle 5
Nie mam zdania 0
Kulturalny Kapelusz P24
‘Bo tutaj jest jak jest…’

 

Odcinek 26

Agnieszka Radwan-Stefańska


Kultura, Culture, Kultur, Cultura, культура, Kultúra, Culturae, πολιτισμός …

 


Choć w każdym języku słowo to brzmi bardzo podobnie, niejednokrotnie nawet tak samo, to za każdym razem jego przesłanie realizowane jest w praktyce nieco odmiennie, nieraz w sposób radykalnie różny. Różnice te zależą od tradycji historycznej, która ukształtowała dany model zachowań socjalnych w tym a nie innym miejscu, od zapotrzebowania danego społeczeństwa na określony rodzaj kultury, od czynników geograficznych, klimatycznych itd. Można w skrócie powiedzieć: ‘co kraj to obyczaj’. W każdym jednak przypadku chodzi mniej więcej o to samo: podniesienie przeżycia i wrażliwości na wyższy poziom duchowy, a przynajmniej dostarczenie adresatowi kulturowego przesłania chwili godnej rozrywki, wytchnienia, radości, oderwania od tzw., często dojmującej ‘szarej rzeczywistości’. Ot, weźmy chociażby malutką wysepkę o nazwie Fuerteventura, rzuconą na Atlantyku, 98 kilometrów od wybrzeża Afryki, administracyjnie podległą Hiszpanii. Słońce świeci tam przez cały rok, na palcach jednej ręki można policzyć dni, kiedy z nieba coś pokropi i miejscowi nazywają to coś deszczem, na jednego mieszkańca jedna koza przypada, a ziemia przypomina krajobraz iście księżycowy. W miarę zielono jest tylko tam, gdzie człowiek użyźnił, zasiał i regularnie nawadnia odsoloną uprzednio oceaniczną wodą. Wysepka ta przez okrągły rok okupowana jest przez spragnionych ciepła przybyszów z kontynentu europejskiego. Dominują podeszli w latach Niemcy, ale niemniej często słyszy się polski język, gdzieniegdzie francuski, włoski i jak wszędzie w miejscach gorących pobrzmiewa mowa rosyjska. Pobudowano na nabrzeżach luksusowe hotele i apartamentowce, prawdziwe ziemskie rajskie ogrody, oazy spokoju, ciepła i dobrobytu. I można by tak tam siedzieć, leżeć, pływać, biegać, chodzić, opalać się i korzystać ze wszystkiego ‘czym chata bogata’. I na pewno każdy byłby szczęśliwy i nic więcej do tego szczęścia nie pragnął. Niemniej i tam dzieje się kultura. I to dzieje się w wielu językach, na różnych płaszczyznach i wiele sposobów. Do południa można w sposób zorganizowany i całkiem kulturalnie pograć we wszystkie rodzaje piłki, postrzelać z łuku, wiatrówki. Dla spragnionych mocniejszych wrażeń są w ofercie: nauka surfowania na desce, nurkowania, a nawet powożenia okazałym katamaranem. Dla dzieci są gry i zabawy od bladego świtu po zmierzch. Wieczorem zaś, gdy naród już leniwy, spalony słońcem i syty wszelkimi dobrami stołu, rozbłyskują światła rampy i rozpoczyna się na estradzie przedstawienie. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, iż każdy z ośrodków posiada całkiem okazałą salę widowiskową, która, w zależności od potrzeb, staje się raz miejscem występów estradowych, a to znów forum dla prawdziwych koncertów rożnych rodzajów muzyki, następnie salą kinową, teatralną, baletową, kabaretową czy dyskotekową. Profesjonalny zespół tzw. animatorów, przy wykorzystaniu zmyślnych kostiumów własnej roboty, scenografii, sprzętu nagłaśniającego i innych dostępnych multimediów, a przede wszystkim dzięki entuzjastycznej inicjatywie i często zaskakującej pomysłowości, tworzy najbardziej wyszukane byty artystyczne. Jest więc w ofercie koncert zespołu Queen, profesjonalna inscenizacja musicalu, kabaret (naprawdę do śmiechu) oraz cała paleta inteligentnych i kulturalnych gier oraz zabaw dla najmłodszych turystów. Wszystko to oczywiście przygotowane i wykonywane przez rzeczony ‘animation team’. I wcale nie w liczbie siła tej animującej kompani. Czteroosobowy kolektyw, bez podziału stanowisk na dyrektora, czy p.o. dyrektora, starszego instruktora, czy najmłodszego instruktora, czy jak ich tam jeszcze zwał, zupełnie dobrze daje sobie radę. Nikt nie narzeka na budżet, że jest on za mały, czy też za duży, nikt nie czeka, aż ktoś przyniesie gotowe pomysły i najlepiej je jeszcze zrealizuje. Po prostu młodym ludziom się chce, aż kipią pomysłami i entuzjazmem, a zwabieni ich charyzmą odbiorcy oczywiście że licznie dopisują. No cóż, okazuje się, że można na malutkiej wysepce, w międzynarodowym towarzystwie, przypominającym często istną wieżę Babel, działać pięknie i skutecznie na kulturalnej niwie. A na poniższym zdjęciu ‘live’ jest jak widać. Cisną się na usta słowa piosenki: ‘Bo tutaj jest jak jest, po prostu, i ty dobrze o tym wiesz…’ Zawiało, zasypało, zamroziło, że aż strach. Do kultury dojechać się nie da, a i dojść trudno. I jak tu coś animować. No przecież się nie da… Wypada zatem poczekać na łaskę przyrody, nie daj Bóg, żeby trwało to aż do wiosny, kiedy to siły natury posprzątają te zimowe barykady. Bo na inne siły, jak widać nie ma co liczyć.

 

 

 

1 2

 

napisz do autorki:

kulturalnykapelusz@gmail.com


Wyszukiwarka
Szukaj w serwisie:
Wyszukiwanie zaawansowane
Newsletter
Dodaj adres e-mail :
ZAPISZ SIĘ
Informacje
Money.pl - Kliknij po więcej
20 maja 2012
Źródło: MeteoGroup

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-05-18
USD 3,4431 +0,69%
EUR 4,3683 +0,44%
CHF 3,6371 +0,44%
GBP 5,4356 +0,03%

Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2012-05-18 18:59)
WIG 37255.68 +0,07%
WIG20 2060.99 +0,19%
mWIG40 2267.37 -0,19%
sWIG80 9196.00 +0,15%