W wielu miastach, miasteczkach, ba, nawet w gminach Polski, organizatorzy i animatorzy wydarzeń kulturalnych borykają się z problemem, skąd wygospodarować w budżecie pieniądze na ekspozycję informacji o bieżących przedsięwzięciach
W wielu miastach, miasteczkach, ba, nawet w gminach Polski, organizatorzy i animatorzy wydarzeń kulturalnych borykają się z problemem, skąd wygospodarować w budżecie pieniądze na ekspozycję informacji o bieżących przedsięwzięciach
Anglia, ze względu na swoje wyspiarskie położenie, była w znacznym stopniu odcięta od kontynentalnych prądów muzycznych. Nie tylko położenie, ale także bieg historii powodował, że również angielska muzyka organowa na przestrzeni wieków charakteryzowała się swoistą odrębnością, mającą także ścisły związek z historią rozwoju budownictwa organowego.
Rok 2010 upłynął w kulturze przede wszystkim pod znakiem Fryderyka Chopina. Obchodziliśmy bowiem 200- lecia urodzin wielkiego przedstawiciela muzyki epoki romantyzmu, kompozytora i pianisty, o którym tak napisano w nekrologu: „Rodem Warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel”.
Boże Narodzenie to czas inspirujący wielu artystów do tworzenia. Na przestrzeni wieków, w historii sztuki powstało wiele dzieł związanych ze Świętami Narodzenia Pańskiego, które na trwałe wpisane są w kulturę cywilizacji nowożytnej.
Po ostatnim felietonie znalazłam na forum wiele trafnych spostrzeżeń internautów. Aby zatem jeszcze przez chwilę kontynuować wątek poprzedni, bo czuję niedosyt, pójdę w rozważaniach w kierunku, tym razem, ścisłym.
Dzieła sztuki i myśli. Te planowane, zamierzone, ale także nieprzewidywane, zaskakujące swoimi losami. Chociażby III Symfonia, zwana Symfonią Pieśni Żałosnych, napisana do słów, zaczerpniętych z tatrzańskiej poezji ludowej. Utwór skomponowany przez zmarłego niedawno Henryka Mikołaja Góreckiego.
Za siedmioma taktami, za siedmioma nutami, za siedmioma słowami jest miejsce niezwykłe, do którego schodzą po krętych schodach ludzie z całego Krakowa, z całej Małopolski, Polski, z całego Świata...
Takie pytanie zrodziło się, gdy autobus stanął w długim korku pomiędzy ulicą Basztową, a Teatrem Bagatela w Krakowie. Spoglądając na przypadkowych współtowarzyszy podróży, większość łączyły dwie rzeczy – nerwowe spoglądanie na zegarek oraz słuchawki w uszach z głośną muzyką.