aktualności

Miała być przebudowa ronda, ale właściciel karczmy zablokował inwestycję

31.10.2019

W Szczawnicy niecierpliwią się, kiedy rondo w Krościenku zostanie przebudowane, żeby skończyły się weekendowe problemy z wyjazdem z uzdrowiska.

Rondo w Krościenku od początku budziło sporo kontrowersji. W okresie letnim i weekendowym korki nie ułatwiają życia ani turystom ani mieszkańcom. Przepustowość ronda zawiodła, dlatego miały ruszyć prace związane z jego przebudową, a dokładnie wykonanie prawoskrętnego ruchu z kierunku Szczawnica – Nowy Sącz. Inwestycja została jednak zablokowana na prawie rok, bo właściciel karczmy, która sąsiaduje z terenem przyszłej budowy, nie zgodził się na nią.

Temat został poruszony na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Szczawnicy. – Kiedy jest szansa na przebudowę ronda w Krościenku nad Dunajcem, żeby te korki wreszcie się skończyły? – zapytał radny Zenon Kasprzak.

Burmistrz Grzegorz Niezgoda odpowiedział, że sytuacja nie zmieni się prędko, a szczawnicki samorząd ma niewielki wpływ na przebudowę ronda. Władze Szczawnicy współfinansowały koncepcję, badającą możliwości usprawnienia ruchu. Pojawiły się trzy rozwiązania, a najlepsze to prawoskręt w stronę Nowego Sącza oraz eliminacja jednego przejścia dla pieszych, co miałoby ośmiokrotnie skrócić czas stania w korkach do Szczawnicy.

– Właściciel karczmy odwołał się. Wstrzymał prace od ośmiu do dwunastu miesięcy, a może w nieskończoność się odwoływać. Wydaje mi się, że prawoskręt w najbliższym czasie jest nierealny. Problemy z rondem zaistniały między innymi też i dlatego, że to rondo nie jest wybudowane w takiej formie, jaka była planowana w pierwszej wersji. Jest dużo mniejsze, jego zakres jest ograniczony. To wynika też z protestów okolicznych gastronomów, handlujących i mieszkańców, wsparte przez ówczesnego wójta Krościenka i prace te zostały ograniczone. Na pewno wpływa to dzisiaj na skalę tego problemu – kontynuował burmistrz.

Stwierdził również, że rozwiązać problem korków można inaczej. Tańsze i szybsze rozwiązanie, to montaż świateł od Nowego Targu na drodze wojewódzkiej. Działałyby wtedy, kiedy korkowałaby się droga. – Przerobiliśmy to w tym roku, bo na odcinku Szczawnica – Nowy Targ, było zwężenie do jednego pasa, były światła i proszę zauważyć, że w tym czasie nie było korków. Na moją sugestię, usłyszałem, że nie stosuje się takich świateł i może trzeba byłoby zrobić dodatkowe skrzyżowanie w rejonie stadionu i przepuścić ruch na targowicę i tam jeszcze pomóc gminie Krościenko wybudować most. Nie jest to realne załatwienie tego problemu – skwitował.

Do dyskusji przyłączył się przewodniczący rady, Kazimierz Zachwieja. – Jedna osoba nie może blokować ruchu. Myślę, że nie w takich czasach na terenie Polski, przesuwano kościoły i wiele innych rzeczy, także ta karczma nie jest problemem, żeby trochę zmienić jej lokalizację. Nie może tak być, żeby na pasie drogi wojewódzkiej prywatna osoba miała parking pod restaurację – skomentował.

Jeszcze inny radny dodał, że przejazd karetki czy straży pożarnej w okresie korków to „armagedon”, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo. Radni zadeklarowali dalszą interwencję w tej sprawie.

ao/
komentarze
reklama
najnowsze ogłoszenia
już wkróce
  • 12 12.2019
  • 28 12.2019
  • 28 12.2019
  • 31 12.2019
  • 31 12.2019
  • 19 01.2020
reklama
dołącz do nas